Z jego orężem swe szable ochocze, —

Już się za kruszec zaprzedaje podły,

Za stągiew miodu, za gruntu półwłocze85.

A do pańskiego rydwanu przykuta,

Już zapomniawszy, co wolność prawdziwa,

Śni jeszcze szlachta, że swobód używa,

Obiera króla i pisze statuta.

Senne rojenia! niedorzeczne chęci!

Pomiędzy kilku władza się rozdziela;

Potężnych domów mnodzy są klienci,