Na świetnym dworze księcia Bogusława
Nie było mowy o Rzeczpospolitéj:
Szlachta — narzędzie pańskiéj myśli skrytéj,
Gdzie jeno skinie, wszędy hurmem stawa87,
Ani pytając tego, co na przedzie,
Czy dobrze wiedzie? i dokąd zawiedzie?
Na zjazdach szlachty Szeliga niebacznie
Kierowan ręką, z której pragnął złota,
Rokosze w wojsku poszeptywać zacznie
I na powagę królewską się miota,