Przyszłość z przeszłości wyradza się staréj,

Tak pomalutku, tak niepostrzeżenie,

Jak drobne brzozy lub dębu nasienie

Wyrasta listkiem, wystrzela w konary; —

I jak najstarsi ludzie nie przypomną,

Latorośl marna, uboga, maleńka,

Już dzisiaj wiechą wieńczy się ogromną,

Jéj pień starzeje, olbrzymieje, pęka,

Sieje dokoła krzewiste nasiona,

A żółte próchno wysypuje z łona.