VII

Tak w owe czasy — nim w Polskę strzeliły

Cztery pioruny, ze czterech stron świata,

Pan porozdwajał, pogmatwał jéj siły,

Z gościńca przodków odbieżał Sarmata.

Bezrząd na wszystkiém swoję pieczęć kładzie,

Nosi jéj cechę już Rzeczpospolita;

A niegdyś baczny na wszystko Lechita

Stał się porządnym — jedynie w bezładzie94.

Panowie radni oblegają króla