«Niech żyje zguba Kazimierza Wazy!»

Szeliga z wartą księcia Bogusława

Stał przy namiocie tuż za samém płótnem,

Słyszał, jak gwarna toczyła się wrzawa,

Słyszał toasty z ich proroctwem smutném;

Ale mu serce nie zadrgało zgrozą,

Zaśmiał się — szepnął: «Giń Rzeczpospolita!

Gdy starą Polskę na marach powiozą,

Toć nowy w świecie porządek zaświta.

Szwedzkim stronnikom już zręczność się poda