Książę koniuszy wyskoczył z namiotu,

Dopadł rumaka — lecz go hufiec ściga,

Jeno zakrzyknął: «Hej, mości Szeliga!

Ze swą chorągwią zastaw się u płotu;

A jeśli napad podstąpi zdradziecki,

Pilnuj się waszmość na miejsca wyborze.

By miłościwy król jegomość szwedzki

W ręce się polskie nie dostał, broń Boże!».

Król szwedzki uszedł; lecz jego zamiary

Przeniknął hufiec pancerny litewski,