Pod Stare Wrota z mozołem się wciska.

(A wrota wąskie: bo tędy od wieka

Szedł prosty wózek lub wjeżdżał gość konny,

Bo wiedział starzec, że się nie doczeka,

Iż go odwiedzi urzędnik koronny,

I nie dla karet szerokiej postaci

Budował wrota — lecz dla szlachty braci).

Za ciasno było synowskiéj kolebce,

Uwięzły konie, woźnica je plaży.

Szeliga zadrżał — pobledniał na twarzy,