Miał rzymski stylus i tabliczki z wosku,

Co nieszczęśliwym w utrapienia dobie

Z rychłą pomocą śpieszył po ojcowsku, —

Zapisał imię nieszczęśliwéj wdowy,

Pożegnał starca i ruszył swą drogą;

I już nazajutrz pacholik zamkowy

Zaniósł jéj wsparcie — Bógże wié od kogo!

A kiedy pełniąc stare obyczaje

Krzepił Szeliga w gospodzie swe zdrowie,

Bóg wié, dlaczego cóś mu się wydaje,