Że i miód słodszy i weseléj w głowie.

IX

Tak często-gęsto niby nieumyślnie

Jakieś słóweczko do rozmowy wciśnie;

Wiedział, z kim gada, i wiedział, jak gadać.

Skarga, co ludzi przywyknął spowiadać,

Bywało, zręcznie za słówka go chwyta,

Daje woźnicy wygadać się dłużéj,

A z jego bajań zawsze się wynurzy

Jakaś niedola — gdzieś nędza ukryta.