Syn nie mógł przybyć po błogosławieństwo:

Bo była zręczność popisu jedyna,

Obława sławna. — Całe wielkie księstwo,

Wszystko, co żyje, na wyścigi bieży,

Polować z królem do puszcz Białowieży.

Sądził Szeliga w zamniemaniu płonném,

Że król, gdy zręczność łowiecką obaczy,

Weźmie go k’sobie i mianować raczy

Łowczym nadwornym, a potém koronnym;

A wtedy żywot rozpocznie szczęśliwszy