Ale swą wdzięczność bez końca, bez granic

Przekazał żonie i zaszczepił w synu.

I wszyscy troje następnéj niedzieli,

Wiedząc, skąd przyszła niebieska opieka,

Szli do spowiedzi i krzyżem leżeli,

Modląc się z płaczem za dobrego człeka.

A gdy Szelidze łzy pobożne biegą56,

Jednym był tylko szkrupułem57 dotknięty:

Że to grzech może modlić się za niego,

Bo ojciec Skarga już za życia święty.