XII
A z barwy dworskiéj gdy się raz wyłuszczy,
Gdy ze służalca przekształcił się w człeka,
Poszedł Szeliga, gdzie Litwa daleka,
Gdzie dworek ojców pustoszał na puszczy.
Niełatwe tutaj czekały nań sprawy;
Lecz go wzmacniały szlachetne pochopy58:
Grunta rodzinne wykupił z zastawy,
Sam zwalił w lesie berwion cztery kopy,
Zwiózł je do domu — a coraz to żwawszy