Sam ociosywał kłody ku budowie,

A dobrych ludzi na pomoc przyzwawszy,

Począł odnawiać ojczyste pustkowie.

Tak, kiedy bocian z wędrówki powraca,

Ledwie powitał olszynę rodzimą,

Zaraz go czeka i nielekka praca

Naprawić gniazdo uszkodzone zimą.

Tak i Szeliga, dworów wychowanek

Razem z bocianem krzątać się nie leni;

A póki bocian odleciał w jesieni,