Dworek Szeligi już stanął jak wianek.
Pod ciemnym lasem, z wysokiego wzgórka,
Domek podnosił swe łamane szczyty59,
Ciosany z jodły, a słomą poszyty,
Otoczon gęstym parkanem podwórka.
Z polnych kamieni, naprzeciw mieszkania,
Zmurował lamus60 z dwóch piąter jak wieżę;
Chorągiew z herbem jego dachu strzeże,
A kilka brzózek cudnie go osłania.
Zdobiły chatę: ogródek wzorzysty,