Bo w łzach pokutnych, co mu z oczu biegą16,

Widział deszcz hojny dla plonów ojczyzny.

Może ze strachem, z boleścią ukrytą

Popierał głowę króla słabowitą;

Może zwodniczym blaskiem nieomamion

Znał, jak mu cięży pomazańców toga,

I może nieraz modlił się do Boga

O większą siłę dla Zygmunta ramion, —

A znając dobrze, skąd się krzepkość bierze,

Na drogach Pańskich umacniał go w wierze.