I kiedy pańskie świetniały dwory,

Proszę aspana, tęgo nas bito

Za gorzalinę i za amory.

Kiedy to trocki żył wojewoda,

Ja sam pamiętam cięgę dostałem,

Proszę aspana... krew była młoda

A jam okropnym był sowizrzałem.

Otoż...» lecz dalszą powieść jak z karty

Ojciec już gadał do głuchej ściany:

Bom z podarunku uradowany