Stary Brochwicz umarł dawno —

A tu mieszka wdowa po nim.

Ojciec mówi, że Brochwicze

To wrogowie nam wieczyści;

Cóś im jednak źle nie życzę,

Żadnej nie mam nienawiści.

Cóś mi szepce — pomóż, Boże,

A ja rankor ten umorzę.

Dworzec mały — a tak schludno

Tak cóś miło w każdej stronie,