Albo kartka na tyczynie89,
Albo czasem gdy podchodzę,
Zosia spotka mię na drodze;
Wtedy smutek się rozproszy,
Wstrząśnie duszę miłość święta.
Serce pjane90 od rozkoszy,
Rannych zaklęć nie pamięta.
XIX
Raz jak dziś pomnę — wieczór był świeży,
Szedłem dumając pod lube sioło,