Snadź95 że mu czoło kula przebodła,

Po białych włosach krew mu się sączy,

Na piersiach stalna96 błyszczy się łuska,

Szeroką ręką po wąsach muska;

A taki straszny wyraz oblicza,

Że gdy go przyśnię i dziś mi trwożno —

Wskazał prawicą na dwór Brochwicza,

Potem na naszą miedzę przydrożną,

Otworzył usta, wlepił wzrok we mnie

I trzy wyrazy jęknął podziemnie: