Szepnął z westchnieniem: «Miłosierny Panie!

Kiedyż to widmo dręczyć nas przestanie?»

XXII

Cóś moje ozdrowienie szło krokiem niesporym100;

Ojciec i definitor troszczą się nad chorym,

Ów przez czułość rodzica i względy herbowe,

Drugi pełniąc po prostu prawo Chrystusowe:

Czy mi gorzej, czy lepiej, czy usnę, czy wstanę,

Przy mnie dobrzy starcowie byli na przemianę,

A straszne moje dumki chcąc rozpędzić szczerze,