Szumiał jak wicher wiek mój swawolny,

Kiedy mój ojciec zeszedł ze świata,

A ja zostałem ziemianin rolny.

Tutaj zbytkując huczno i gwarnie,

Nabyłem sobie nielekkiej sławy:

Nie było psiarni nad moją psiarnię,

Nie było konia jak mój cisawy;

Nie było miodu jako mój lipiec,

Nikt wkoło nie miał takiego wąsa,

A przy odgłosie rzęsistych skrzypiec