Kiedy z miedzami ojczyzny kręto.

Rycerska szlachta na konia siada —

Ja szedłem walczyć obok sąsiada.

A wojna szwedzka waściom wiadoma,

Lecz opowiadać nie pora wcale;

Dość że po wojnie zasiadłem doma,

A sąsiad jeszcze bije Wandale.

Poczekaj, myślę — póki przyjedzie,

Figiel za figiel, panie sąsiedzie!

Pod ciemną nockę zbieram gromadę,