Pewno dni kilka będzie pogoda.

Z długich doświadczeń jego żywota,

Jakby wyrocznię mieli kmiotkowie:

Drożyzna, pomór, pogoda, słota,

Ksiądz definitor zawsze przepowie.

I cóż dziwnego — wszak jego oko

Na firmamencie tkwiło zwyczajnie,

Myślami w niebo wsięknął głęboko,

Podpatrzył, przeczuł niebieskie tajnie;

Może mu nawet w samotnej celi