I święci pańscy coś podszepnęli.

Kiedy śpiew starca zadrzał w kościele,

Jakoś cię zawsze skrucha ogarnie,

Rzekłbyś: apostoł — kiedy w niedzielę

Prostemi słowy uczył owczarnię,

Kiedy tłumaczył ze świętej księgi:

«Jak to pokorny Zbawiciel świata

Składa majestat bożej potęgi

I w ciele ludzkiem z człekiem się brata,

Bóg z nędzarzami żyje pospołu,