Nie sztuka zrzędzić — ale Bogu dzięki,

Moje sumienie nieskalane wcale;

Gdyby przynajmniej statut wziął do ręki,

Proszę aspana, tam w czwartym rozdziale

Jak wołem pisze o ziemskiej dawności: —

Kto przez lat dziesięć dóbr się nie dopomni,

Niech później do nich i prawa nie rości,

Ni on, ni dzieci, ni dalsi potomni.

A toż, mospanie, od początku dzieła

Może dziesiąta dawność upłynęła. —