Proszę aspana, toż minęły wieki,

Nie jam ukrzywdził, nie ja wynagrodzę.

Przodkowie nasi graniczyli miedzą

I mieli proces o sąsiednie niwy,

Przodkowie nasi Bogu odpowiedzą,

Pan Bóg rozezna, kto prawy, kto krzywy.

Może już dotąd gdzieś przed Panem Bogiem

Dawno się Brochwicz zbratał z Dęborogiem,

Lecz tu, na ziemi... to wcale inaczej,

Proszę aspana, i honor coś znaczy,