Wreszcie kabała rozstrzygnie ją może;
Więc ujął karty, liczy: tuz... król... kralka32...
Z kart wyszło dobrze — idźmy w imię boże.
VI
Ksiądz definitor prośby wysłuchał wesoło,
Ściskał ojca, mnie ściskał, ucałował w czoło
I rzekł: «Zostań tu chłopcze, ucz się w imię boże!
Wszystką miłością w sercu, chlebem, co w komorze,
I nauką, co w głowie — choć jej tak niewiele,
Co Bóg dał, wszystkiem chętnie z tobą się podzielę! —