Wybrnął z głębi i za czub37 wojewodę wlecze,
Na którym ledwie piętno rozpoznać człowiecze.
My wpław i do topielca... siłami wszystkiemi
Dawaj na brzeg wynosić i taczać po ziemi,
Aż struga z wojewody leje się jak z kadzi;
Pan bez zmysłów, bez pulsu — więc w całej czeladzi
Przerażenie i popłoch — aż po długiej męce,
Wojewoda odetchnął, wzniósł do góry ręce,
I choć zaledwie żyje, zaledwie oddycha,
Te Deum laudamus38 zabełkotał z cicha;