Zaraz go nieść do zamku na barkiśmy wzięli39.
Nazajutrz wojewoda był zdrów po kąpieli,
I wydał dla nas ucztę. —
Kiedyśmy przy miodzie,
Wszystko opowiedzieli panu wojewodzie:
Jak się czółen wywrócił, jak on wpadł do toni,
Jak go fala unosi, jak go Hryćko goni,
Jak na koniec (niech będą wielbione niebiosy)
Strzelec go z topieliska wyciągnął za włosy.
— »Jak to? (krzyknął gniewliwie, nasrożywszy minę) —