Rzym jeszcze nie jest zepsutym służalcem,

W krzesłach senatu zasiedli brodacze,

Cyceron zdrajców ukazuje palcem:

Drży Katylina — a tam złoto ważą,

I leżą trupy, pływają krwi fale,

Na rzymskiem forum Galle gospodarzą,

Kwiryci złoto niosą im na szalę,

A na tem złocie, arcydziełem dłuta

Twarz rzymskich bogów i przodków wykuta.

Wtem szczęk żelaza, otwarły się wrota,