Na tysiąc sennych widziadeł się dzielą.

Wtem przeraźliwie ach! sen mój dziejowy

Rozproszył kogut piejąc nad pościelą.

«Czas do roboty!» — poznaję głos dziada,

Co zwykł mię budzić, gdy godzina szara —

«Ksiądz definitor dawno już spowiada,

Czas do mszy służyć — sen mara Bóg wiara».

XII

Biegły me dni jak w niebie na takiej nauce,

Mniemałem, że już księdza nigdy nie porzucę;