Jak to chłostali jezuiccy księża;

Przed rozognioną wyobraźnią dziecka

Stał jezuita i poglądał srogo,

Ukrywał kauczuk pod wełnianą togą,

A w jego rękach grammatyka grecka.

Takiemi strachy napełnia się głowa,

Chór jezuitów groźnie mię otacza.

Tak gdy niebaczna piastunka wioskowa

Postraszy dziadem małego krzykacza,

To dziecko płacze, gdy go w cerkiew wiodą,