O! w usta cóś bierze,

Śni widać wieczerzę,

Patrzajcie, o ludzie nieczuli!

A ja mu na jawie

Wieczerzę przyprawię.

Luli niewiniątko, luli!

O wzorze dla wieku!

O święty człowieku!

To głupcy, co się ze snu wyzuli,

I dzielą się z nami