Ma czysty siennik i wygodną celę,

Ma w refektarzu5 swój stolik, gdzie jada,

Nawet w drewnianym i szczupłym kościele

Jest wedle kruchty ławeczka dla dziada.

Tydzień i drugi dziad bawi z rozkoszą,

Lecz być natrętnym nie wypada dłużéj,

Już by i poszedł, lecz go księża proszą:

«Pozostań starcze! wypocznij z podróży!»

I tak do siebie przywykli nawzajem,

Że kiedy przyszło pożegnanie rzewne,