Wąska ulica objąć nie może.

Strojny w bogate z futrém czamary,

W karocy siedzi pan jakiś stary;

On skinął ręką — i wozy staną

Przed trynitarską furtą drewnianą;

Pan wysiadł z wozu i przed kościołem,

Zdjąwszy swój kołpak, uderzył czołem,

A jako dobrze świadom téj strony,

Poszedł do celi, gdzie przełożony.

Widząc, że postać tak znakomita,