Ksiądz przełożony u progu wita,
Prosi do celi, jeżeli łaska;
Pan się uśmiécha i brodę głaska:
«Ej dobry księże! czyż w nowéj szacie
Starych znajomych już nie poznacie?
Patrzaj — jaż przecię żebrak ten samy,
Coś sprzed kościelnéj przywiódł mię bramy,
Coście tak długo ojcowie mili,
Chlebem karmili, winem poili;
Dziś znów przychodzę do was gościną,