Lecz niosę z sobą mój chléb i wino,

I was zapraszam do mego stołu;

Co Bóg udzielił, jedzmy pospołu,

A co zostanie, użyjem godnie,

Zjedzą ubodzy albo przychodnie!» —

Ksiądz przełożony patrzy ciekawie,

Nie wie, czy we śnie, czy to na jawie,

Nie śmie zadawać pytań starcowi.

Ten się uśmiechnął i daléj mówi:

VIII