«Nazwisko moje: Paweł Majkowski,

Bóg mię na długie błogosławił lecie,

Mam piękny dworzec, przy nim cztéry wioski,

Miłość u ludzi i urząd w powiecie.

Byłem szczęśliwy wpośród dziatwy grona,

Lecz sądów bożych nikt nie zna, nikt nie wié.

Umarła dziatwa, umarła mi żona,

Zostałem jeden jako liść na drzéwie:

Gdy drodzy sercu, gdy zmarli jedyni,

Tęskno mi było w mym złoconym gmachu;