A u popręgi1 paciorki bukowe.

Żebrak, czy pielgrzym? — a któż jego zbada?

I kto by zresztą troszczył się o dziada.

Starzec we dzwonek furciany kołata,

Była to furta bernardyńskiej braci —

Snadź2 musi pomniéć staroświeckie lata,

Snadź i ojcowie tutaj niebogaci;

Klasztor i kościoł budowane z drzewa —

Czasy Witolda pamiętają pono3

Ściany się trzęsą, kiedy wiatr powiéwa,