Dachy słomiane zakwitły zielono,

Przy starych ścianach rozrosły się chwasty,

Szorstka pokrzywa i oset kolczasty.

Starzec za sznurek pociągnął po trzecie,

Rozbity dzwonek gdzieś głucho kołata —

Wreszcie ktoś idzie: — otwarła się krata —

Odźwierny spytał: «A czego tam chcecie?»

Dziad się pokłonił, aż brzękły u szyi,

Krzyż Chrystusowy i medal Maryi.

II