ALARM! Są syreny... schodzić, wstawać... bums tratata,

ledwie trzymam się na nogach, to znów muszę latać, wstać...

Lecz mnie się robi lżej,

choć męczę się ogromnie,

i już mnie boli mniej,

bo — PAMIĘTAJĄ O

MNIE...

Niech będzie, jak ma być,

niech dręczą nieprzytomnie,

lecz mnie znów chce się żyć,