I Ty, tam w górze, wielki skazaniec,
Tam w międzygwiezdnej straszliwej ciszy,
Ty każde słowo nasze usłyszysz,
Jak Cię oskarża naród wybraniec,
— Nie ma zapłaty, nie ma zapłaty!!!
To, żeś nas kiedyś, dawnymi laty,
Wywiódł z Egiptu do naszej ziemi,
To nic nie zmieni! To nic nie zmieni!
Teraz Ci tego już nie przebaczym,
Że Tyś nas wydał w ręce siepaczy —