w lekko zdobytym moim futrze?

To jasne, że mnie musisz wydać,

to jasne, że cię niepokoję —

nas obu nie ogrzeje przecież

to jedno futro — zresztą... MOJE...

Przegrałem z tobą, mój Wiśniewski,

nie ma na kogo się oburzać —

tak bywa, kiedy się zostawia

do swej przyszłości... klucz u stróża...

Przypisy: