Trzymając w ręku łom czy żerdź.
Prosimy Cię, Boże, o walkę krwawą,
Błagamy Cię o gwałtowną śmierć,
Niech nasze oczy przed skonaniem nie widzą, jak wloką się szyny,
Ale daj dłoniom celność, Panie,
Aby się krwawił mundur siny.
Daj nam zobaczyć, zanim gardło zewrze ostatni głuchy jęk,
W tych butnych dłoniach, w łapach z pejczem,
Zwyczajny nasz człowieczy lęk.
Jak purpurowe krwiste kwiaty