sznycelek, piwko — gęsie udka,
a stary patrzył na nich z boku
i pił swą gorzką kawę w mroku,
i patrzył na nich chciwie, ostro,
jakby nic z twarzy nie chciał stracić,
a potem stuknął palcem w szklankę
i rzekł: Trzeba będzie płacić...
A tamci z miejsc się swych zerwali
w niemym, obłędnym przerażeniu
i chcieli mrok oczami przebić