Już odszedł od niej pragnień głód...

Przychodzą do mnie jakieś echa...

Snują się przy mnie jakieś mary,

Śni mi się słomą kryta strzecha

Drzemiąca w cichej wiosce starej;

Śni mi się duże, letnie słońce,

Omdlałe kwiaty, senne drzewa,

Po ziemi ognie chodzą lśniące...

Tak cicho... stary sad nie śpiewa

I drzew nie chwieją się korony.