Nieszczęścia mego przyczyną!

S ciebie to ta dysputa była wtenczas dana.

Bodaj cię!... Ale masz szczęście, żeś szklana.

Schowam cię, może jeszcze, wlazłszy między gbury,

Jak ich zacznę zabawiać twojemi figlasy,

Dostanę kawał kiełbasy.

Żeby tylko na chwilę wyszedł tu z nich który.

Oto idą, słuchajmy, co to są za jedni.

Chowa się.

SPRAWA VIII