V. A iż niemniej towarzystwo ma być od starszyzny szanowane, jako i ona od nich czczona, przeto gdzie by też kiedy jakiego towarzysza, od pomienionej starszyzny jakakolwiek lekkość niewinnie albo niepotrzebnie potkała, tedy za uskarżeniem się ukrzywdzonego, takowa starszyzna, według rozsądku sądu wojskowego, względem proporcji ukrzywdzenia i osoby ukrzywdzonej, ma być wzajem karana, jako i towarzystwo o krzywdę starszyzny.
VI. Sądów pospolitych wojskowych kto by nie czcił i nie szanował tak, jako przynależy, ma być według III. artykułu bez miłosierdzia winą wojskową karany. Które to sądy pospolite wojskowe, prócz świąt, niedziel, a dni sądów kryminalnych, mają być wszego wolnego dnia odprawowane, od poranku aż do 11 godziny. A kto by się za pozwem dzień przed sądami, lubo w ręce, albo przez czeladnika swego wziętym, a na ostatek na stanowisku położonym, przed sąd się nie stawił, pierwszy raz przepada sześć złotych winy na sędziego i na stronę; za drugim pozwem 12, a za trzecim sprawa mu upada do przeciwnej strony. Apelacja też od sędziego do wyższego prawa, to jest przed pułkownika z rotmistrzami i porucznikami zasiadającego, ma być każdemu wolna.
VII. Ażeby się każdemu z każdego sprawiedliwość bez naruszenia praw żadnego stanu działa, gdzie by ktokolwiek miał jaką krzywdę od którego duchownego wojskowego, ma się skarżyć przed starszym kapelanem wojskowym i od niego sprawiedliwości żądać. A gdzie by też na niego samego skarga była, tedy od drugich wszystkich ma być sądzony. Salva utrinque appellatione ad aliquod propinquius forum canonicum497. A kto by w czynieniu sprawiedliwości z nich jakimkolwiek obyczajem, albo przynajmniej obmowiskami ważył się być przeszkodą, toties quoties498 o to pozwany, a przekonany, przepada 50 złotych na księżą wojskową.
VIII. O bunty w wojsku jakiekolwiek, a osobliwie na rozerwanie wojska, albo jaką szkodę jego, lubo też na despekt499 starszyzny, albo onejże w rzeczach powinnych500, lubo w zamysłach wojsku pożytecznych, albo według tych artykułów powinnych, nieposłuszeństwo, i na cokolwiek temu z rozsądku koła rotmistrzowskiego podobnego, ktokolwiek by był przeświadczony, bez miłosierdzia surowie501 ma być gardłem karany.
IX. Kto by w wojsku trwogę uczynił, nieprzyjaciela na oko nie widziawszy, gardłem także ma być karany.
X. Na podjazd ktokolwiek by, lubo rotmistrz, porucznik, albo towarzysz, za rozkazaniem pułkowniczym, albo jego lokotenenta, to jest trzymomiejsca, bez słusznej przyczyny nie wyjechał, gardłem ma być karany.
XI. Na straż kto by za rozkazaniem strażnikowym nie wyjechał, albo zawiedziony zjechał, bądź też z konia zsiadłszy usnął, od strażnika pod sumieniem odniesiony, szubienicą ma być karany.
XII. Kto by mimo wiadomość pułkowniczą, albo jego trzymomiejsca, lubo też strażnikowę502 kiedy na straży jedzie, poważył się wprzód albo w bok w zagon pobieżeć, a od straży którejkolwiek pojmany, albo jakim inszym sposobem dostatecznie o to przekonany był: jeśli towarzysz, poczet traci, a jeżeli pacholik, szubienicą ma być karany.
Co także się ma rozumieć i o tym, kto by z pijaństwa, albo bez jakiej wielkiej przyczyny, za zadnią503 strażą pozostał. I o tych, którzy by wprzód z pisarzami naznaczonymi do stanowiska się ubiegali i tam cokolwiek z cudzej gospody brali, albo stamtąd zagony rozpuszczali.
XIII. Kto by swawolnie mimo rozkazanie watahę podniósł, ktożkolwiek bądź, gardłem bez miłosierdzia ma być karany.