Odliczywszy tedy Elearowie w Schlawie żołd i cesarzowi j. m. przez komisarze808 jego podziękowawszy, po niewypowiedzianym na sławę wszystkiemu narodowi polskiemu w Rzeszy zarobieniu, z sławą w Schlawie abdankowani, z tąż sławą wyszli z Schlawy po czwartej niedzieli adwentowej.

I tak cały adwent do ojczyzny wchodziwszy, na samym końcu jego weszli na granicę polską, w sprawie809 według zwyczaju swego. Gdzie pułkownik według Ewangelii czwartej niedzieli adwentowej mówiącej: Gotujcie drogę pańską, proste czyńcie ścieżki jego — wszystkich napomniawszy aby szli według woli majestatu króla j. m., różnymi drogami, każdy wymierzając jako najprościej, by i ścieżką ku domowi, sam naprzód chorągwie swe czerwoną i czarną oddarł, i wojsku z płaczem podziękował. Którego przykładem gdy wszyscy toż uczynili, łzami granicę oblawszy rozjechali się i bardzo spokojnie (jako wszystka810 Wielka Polska świadczy) prędko w różne strony przeszli. A pułkownik ich Stanisław Strojnowski do Wschowy tegoż dnia przyjechawszy, posłuszeństwo swe tamże w grodzie oświadczył przez ukazanie oddartych chorągwi, a nadto i oczywiste wojska się rwanie. Gdzie też zaraz za tąż okazją list przypowiedny811, i drugi także sobie za wysługę dany, wwiódł do ksiąg grodzkich.


To tedy na cześć i na chwałę Pana Boga wszechmogącego, hetmana elearskiego (w Ewangeliach świętych z nimi jawnie przebywającego), a przy tym na wielką pociechę ludzi uważnych i wieczną sławę cnego narodu polskiego, tudzież też (co za tym idzie) i na wzbudzenie powinnej812 miłości ojczyzny przeciwko Elearom napisawszy, jako nic nie wątpię iż za pierwszą okazją nabywania dobrej sławy rozsypani Elearowie, wprzód się niż kto zgromadzą, tak i końca tej książce inszego żadnego wymyślić ani mogę, ani się godzi, tylko tym afekt oświadczającym do Boga westchnieniem: Boże, któryś ich prowadził i przed nimi chadzał, błogosławiąc im we wszystkich ich sprawach, racz ich znowu za pierwszą okazją słusznie przystojno zgromadziwszy, według zwyczajnej łaski swojej błogosławić, aby ani cnym ich dziełom, a zatem ani opisowaniu ich, żadnego końca nigdy nie było.

Wiadomość o życiu i pismach Ks. Dembołęckiego Wojciecha

Małą tylko część dziejów lekkiej naszej jazdy, Lisowczykami od swego założyciela Aleksandra Lissowskiego zwanej, opowiada Ks. Wojciech Dembołęcki w niniejszej książce. Wszystkie dzieje Lisowczyków opisał Maurycy hr. Dzieduszycki w dziele swoim: Krótki rys Dziejów i spraw Lisowczyków. We Lwowie — drukiem Józefa Schnaydera. Tom pierwszy, rok 1843. (str. VI. 372) Tom II. r. 1844 (str. 593) 8vo.

Dziwnych rzeczy dokazywali Lisowczycy w Moskiewszczyznie, ważnych w Niemczech, i nie pojednokrotnie upadające sprawy cesarstwa chrześcijańskiego podźwignęli, tak że ktokolwiek chce się dowiedzieć o donośności zaufania w sobie, i jak daleko osobiste męstwo sięga, temu sumiennie radzę, niechaj wszystko a wszystko czyta, co nam na piśmie o Lisowczykach podano; niechaj czyta dopiero wymienione dzieło Maurycego hr. Dzieduszyckiego.

Wydawca B. P. sprawy Lisowczyków tak wysoko ceni, że wszelkiego dołoży starania, aby odnoszące się do nich dokumenta znalazły się w jego zbiorze.

Korzystając z krótkiego rysu dziejów i spraw Lisowczyków, i idąc za nimi, dajemy krótką wiadomość o życiu i pismach Ks. Wojciecha z Konojad Dembołęckiego, herbu Prawdzic. Wstąpił on za młodu do zakonu Franciszkanów w Krakowie i znaczny w naukach uczyniwszy postęp — głowę pełną wyobraźni i do scholastycznych rozumowań skłonną, ówczesnym oświaty kierunkiem i czytaniem ksiąg wielu do wysokiego stopnia egzaltacji przyprowadził813. Miał serce najlepsze, szczerość, wesołość, dowcip, sprężystość i ślepą miłość kraju i rodaków. Napisał naprzód broszurkę: Ad illustris. et rever. DD. Bernardum Maciejovium Episcopum Cracoviensem et Ducem Severien. Cracoviam primum advenientem. Gratulatio Augurelliana F. Adalberti Dembołęcki Min. Con. Cracoviae MDC. in 4to.814 Są to dwie łacińskie ody (znajdujące się w bibl. Ossolińskich we Lwowie), z których widać, że autor w Krakowie mieszkał.

Drugim tworem Ks. Dembołęckiego jest broszurka znajdująca się w Bibl. Ossol. pod tytułem: Benedictio mensae cum gratiarum actione a 5 facta pro Capitulo provinciali FF. Minorum convent. Francisci Leopoli pro F. S. Joannis Bapt. in anno Dom. 1616 celebrato. Praesidente A. RPP. Joanne Donato Caputo a Cupertino S. T. D. — per F. Adalbertum Debolencki (sic) a Konojady Ord. S. Francisci Min. Conv. Magistrum capellae ejusdem Capituli. Thorunii 1616.815 (Jest to muzyka na pięć głosów ułożona).