Po wysłuchaniu więźniów okazał cyrulik ranę swą i prosił o sprawiedliwość z obu szlachty i ich pomocników.

Szlachta z powodów: iż są „viri bonae famae, nobiles, bene possessionati893... ” nie uznawała prawności sądu, odwołując się do grodu i trybunału.

Sąd zaś bacząc894 napaść i zbrodnie, nie uważał ich za szlachtę obrońców, ale za włóczęgi, niszczyciele (depopulatores895) ojczyzny, z którymi wedle praw na swawolniki896 wydanych postępować trzeba, mianowicie według statutu toruńskiego. Przesłuchano potem świadków i przystąpiono do wyroku. Ale tu pokazał się sęk897. Mieszczanie ławnicy nie mogli się zgodzić z panem podstarościm i pisarzem grodzkim; więc według statutu odwołał się sąd do wyroku króla jmci — winnych zaś tymczasowo osadzono w więzieniu ratusznym. Boć w statucie wyraźnie stoi:... „a gdzie by się perplexitas898 jaka in objecto crimine899 znajdowała, informacji królewskiej dosiąść może, w więzieniu tymczasem starosta albo urząd grodzki onego zachować ma...”— „każdy taki eo ipso900 ma być infamis i każdemu go wolno pojmać i impune901 zabić, dobra jego ruchome pobrać a na nieruchome i sumy pieniężne kaduk902 sobie otrzymać, a kto by był bannitem903 a takiego swawolnika zabił, eo ipso od banicji wolen904 będzie...”

Informacja jednak królewska nie przychodziła, a więźniowie siedzieli do Bożego Ciała, aż ich przemoc uwolniła; o czym równie jako infamii zapadłej i dalszych wypadkach w wójtowskiej księdze stoi jak następuje:

Actum in praetorio Biecensi feria 3 post festum S. Laurentii martyris proxima, A. D. 1624, 13 Augusti905.

Coram officio composito: Castrensi Capitaneali et Consulari biecensi — videlicet Generosis: Joanne Stogierz vicecapitaneo et Nicolao Bielski notario castrensi biecensi cum proconsule sive ejus locum protunc tenente ac consulibus biecens906:

Proposuit coram eodem judicio composito instigator officii consul. biec. nomine officialium totiusque communitatis civitatis biecens. uti in crimine et injuria publica; contra Nobilem Joachimum Popiel de terra praemysliensi ideo907:

Iż ten to Joachim Popiel na wzgardę prawa pospolitego i miasta tego, zapomniawszy win w prawie pospolitym opisanych, na gwałt i swawolą908 udawszy się, mając wiadomość że brat jego młodszy, szlachetny Jan Popiel o ekscesy przezeń miastu popełnione w roku blisko przeszłym na ratuszu bieckim z towarzyszem swym Zagrobskim i sługami i pomocnikami swymi siedział i zatrzymany był, który od granicy śląskiej od kupy ludzi swawolnych, prawem pospolitym pro exulibus et omni praerogativa et libertatibus nobilium et incolarum regni909 deklarowanych, zwrócił się, a do Biecza z drugimi w kupie, w której było najmniej ze 40 koni, przyjechał i na przedmieściu stanął, a gdy tamta kupa rozjechała się, bo ich do miasta nie chciano w puścić, pozostawszy od tej kupy, z wspomienionym towarzyszem swoim Zagrobskim, wpadłszy do miasta z czeladzią i pomocnikami swymi, wiolencje910 i strzelania czynił, ludzi poranił i na ratusz z rusznicami i dobytymi broniami wpadł, do burmistrza w dom, i jego podespektował911, tumult912 w mieście uczynił, pokój pospolity zgwałcił. W czym urzędy niżej opisane pro informatione913 do króla jmci posłali byli jako o tym ten akt szerzej świadczy. Zaczem pomieniony Joachim Popiel, nie czekając przyjścia informacji króla jmci, porozumiawszy się z tym to bratem Janem Popielem w więzieniu na ratuszu siedzącym, dobrze się na to przygotowawszy i wziąwszy pomocy od kooperatorów pryncypałów swoich, w kilkadziesiąt koni ludzi swawolnych pomocników i kooperatorów swoich, czasu niedawno przeszłego w roku blisko przeszłym w nieszporne godziny, gdy procesja w rynku z najświętszym Sakramentem w piątek w oktawę Bożego Ciała odprawowała się, a ludzie nabożeństwem bawili się914 i pokojem pospolitym ubezpieczeni byli: — z rusznicami i rozmaitą strzelbą dobrze się na tę wiolencją nagotowawszy, do miasta wpadł i obstąpiwszy w koło cmentarz i kościół farny, w którym rada miasta i ludzie pospolici byli, także ratusz w koło obstąpili i obskoczyli, żadnego człowieka tak z kościoła, jako i z domu do ratusza nie dopuszczając, gwałtem wrota do ratusza wybili, i temu Janowi Popielowi, bratu swemu, instrumentów915 dodał, żeby się z więzienia z drugimi z którymi siedział [dobył], który wewnątrz z więzienia wyłamował się, którego jedni na ratuszu, drudzy pod ratuszem będący dobywali, i tak pomienionego Jana Popiela, brata swego, i tego Zagrobskiego, Pietra Serbina i Trahima gwałtem z więzienia wyłamali, dobyli i wzięli; ratusz, miejsce króla jmci i jmci pana starosty, miejsce przywilejów miejskich, także ksiąg szlacheckich ziemskich i grodzkich, miejsce pospolitym pokojem obwarowane, gdzie się sądy miejskie i ziemskie odprawują, naszedł; miasto, radę i pospolitego człowieka oprymował916 i pokój pospolity zgwałcił. Po którym popełnieniu uczynku pomieniony Joachim Popiel z bratem swoim Janem Popielem dnia onegdajszego w sobotę w dzień świętego Wawrzyńca na ratusz dobrowolnie przyszedłszy, przegróżki i odpowiedzi miastu ogniem czynił, i przedtem kilka niedziel na Stanisława Kutalika młodego, syna Andrzeja Kutalika, rajce917 i mieszczanina bieckiego, rozumiejąc, że on w Przemyślu był, pilnował i strzegł, i w gospodzie w Przemyślu komu inszemu miasto918 tego Kutalika przyaresztował, i z tym to Janem Popielem pro infame919 deklarowanym przestawał, konwersował, rady i pomocy mu dodawał, i do tego czasu przestaje, konwersuje i pomocy dodaje, i na to tu z nim przyjechał, aby gwałt miastu uczynił. — Prosi tedy instygator totius communitatis nomine ratione injuriae publicae920, aby urząd przychylając się do statutu toruńskiego i do konstytucji o swawolnikach i kupach zgromadzonych uczynionych, et continuando recens crimen ob fugam illorum, unius ex vinculis: Joannis Popiel, alterius ex civitate: Joachimi Popiel factam921, a tego Jana Popiela do egzekucji informacji króla jmci. dobrym więzieniem opatrzyć rozkazał. — Zachowując sobie zdrowe prawo o te dwa ekscesy i wiolencje przeciwko tym obudwom Janowi i Joachimowi Popielom i pomocnikom, prout de jure venerit922.

Sąd Joachimowi Popielowi za obrońcę dodał sławetnego Marcina Dutkowicza, a ten wraz z Joachimem Popielem osobiście stanąwszy, na obronę swą odpowiedział:

Pod ten czas, gdy brata mego z więzienia odbito, byłem ranny od Tatarów — o czym i jmć pan Tarło wie — ani o tym excesie brata mego wiedziałem, a pogotowiu (sic) nie wiem o żadnej infamii jego, i chcę na to przysiąc, i na to iż żadnych przegróżek miastu nie czyniłem. A w Przemyślu aresztowałem towary mieszczanina przemyślskiego, rozumiejąc iż mieszczanin biecki, bo jmć pan starosta przemyślski923 powiedział: Że to jest mój mieszczanin przemyski, nie biecki, a mieszczanina bieckiego nie tu pozywać trzeba, ale tam do Biecza. I choćby mieszczaninem bieckim był, tedy byśmy mu byli gwałtu żadnego nie uczynili, ale o ten areszt prawem się rozpierali względem szkód naszych, któreśmy odnieśli od mieszczan bieckich, gdy brat mój pomieniony Jan Popiel tu na ratuszu siedział i wtenczas mu konie i inne rzeczy wzięto.